Trwa ładowanie proszę czekać ...

Przodownica pracy, perfekcyjna pani domu i top-model w jednym? Oczekiwania a rzeczywistość współczesnej kobiety.

16 września 2016

Grzeczna i pilna uczennica, elokwentna studentka, władcza kobieta sukcesu. Czuła i kochająca żona będąca ucieleśnieniem męskich marzeń, mistrzyni kuchni na miarę każdego ‘masterszefowego fartucha’ i niepokonana pogromczyni najmniejszego kłębka kurzu we własnym domu. A równocześnie wcielenie delikatności, kobiecości i seksapilu zamknięte w perfekcyjnie wyrzeźbionym ciele z równie nienagannym makijażem i fryzurą…

Taki obraz współczesnej kobiety przewija się w mediach na każdym kroku. Takim wzorcem bombarduje się płeć piękną niemal od kołyski. Taki wizerunek jest medialny i dobrze się sprzedaje. A kobiety, chcąc nie chcąc, w zdecydowanej większości czują się w obowiązku i starają się mu sprostać. Bo przecież współczesna kobieta ma ambicje! Nie jest bezmyślnym stworzeniem przypisanym (jak niegdyś) do swego władcy i pana – mężczyzny. Wszak nie bez powodu ponad sto lat temu sufrażystki wzięły sprawy we własne ręce i walczyły o prawa wyborcze dla kobiet. Kobiety wreszcie wyszły z ukrycia, mogły pracować, studiować, gospodarować własnymi zarobkami czy nawet posiadać własne konto w banku. Wydawać by się mogło, że kobiety osiągnęły swój cel – uniezależniły się. Ale czy aby na pewno?

idealna pani domu

Życie stawia współczesnym kobietom poprzeczkę wyjątkowo wysoko. Żona, matka czy pełnoetatowy pracownik – to kolejne wyzwania, którym panie starają się sprostać i to nie tylko w 100, a w 200 procentach! Każdego dnia i na każdym kroku próbują udowodnić, że mogą, potrafią i dadzą radę. Że nie są gorsze od mężczyzn. Nie spoczywają na laurach z manierą rozkapryszonej księżniczki, tylko biorą życie za bary i walczą o swoje. Zdobywają wykształcenie, osiągają sukcesy zawodowe i niezależność finansową, wychodzą za mąż (albo pozostają w osławionym ‘związku partnerskim’), rodzą dzieci, zmagają się z codziennością i realizują plany. Przy tym wszystkim starają się sprostać jakże modnej koncepcji „work-life balance”. A jak to wygląda w praktyce?

Zrywają się bladym świtem i smażą bezglutenowe placuszki orkiszowo-jaglane na oleju kokosowym, podają z eko-konfiturą i świeżo wyciśniętym sokiem z jarmużu i młodej pszenicy. Planują i przygotowują zbilansowane zdrowe posiłki dla rodziny, a w przerwach w pracy popijają zielone smoothie i zagryzają puddingiem z nasion chia. Chwała Bogu, z pomocą współczesnym paniom przychodzi technologia – dziś już nie muszą uciekać się do metod reymontowskiej Jagny i zamiast siły własnych walorów używają adekwatnego sprzętu jak chociażby blender czy wyciskarka do soków (chcesz poznać bliżej wyciskarki o ponadprzeciętnej mocy? Zajrzyj na: http://sokowo.pl/wyciskarki-do-sokow/).

kobieta biznesu

Wyzwolone kobiety żadnej pracy się nie boją i pracują niczym najbardziej zasłużone socjalistyczne przodownice pracy, osiągają nieosiągalne targety, są świetnie zorganizowane i żonglują zasobami czasu oraz sił z godną pozazdroszczenia wprawą. Nie zapominają przy tym o własnych potrzebach i realizują również osobiste ambicje i marzenia. Coraz częściej zresztą łączą ambicje prywatne i zawodowe porzucając np. dotychczasowe zajęcie na rzecz własnej działalności.

Po intensywnym dniu nasze współczesne siłaczki odreagowują stresy wyciskając siódme poty na siłowni bądź kojąc nerwy w zaciszu domowym. SPA we własnej łazience, aromaterapia uspokajającym olejkiem lawendowym plus zielona herbata czy kieliszek wina to rzadkie chwile relaksu w napiętym kobiecym grafiku. Niejednokrotnie panie zarywają noce, żeby nadgonić obowiązki domowe, uszyć strój na przedstawienie przedszkolne dziecka, dokończyć zlecenie „na wczoraj” czy po prostu poczytać wciągającą książkę. Zbawieniem naszych czasów okazują się zakupy internetowe, dzięki którym w zaciszu własnego fotela i opatuleni mięciutkim kocykiem nawet w środku nocy możemy zrobić nawet najbardziej wymyślne eko-zakupy.

doskonała kucharka

O, dzięki ci współczesna branżo kosmetyczna za nieustający rozwój i cudowne kosmetyki, które zatuszują permanentne niewyspanie i chroniczne zmęczenie! Trzy machnięcia pędzlem z pudrem i korektorem i w ciągu 10 minut każda kobieta może stawić umalowane czoło światu i ruszyć na kolejne jego podboje. I już nikt nie ośmieli się nazwać jej ‘pudernicą’ – wszak ona podąża z duchem czasu i pozostając w zgodzie z naturą używa wyłącznie ekologicznych kosmetyków, nieskażonych parabenami, alkoholem czy składnikami pochodzenia zwierzęcego (zajrzyj do sklepu online z kosmetykami mineralnymi: https://www.earthnicity.pl/shop).

Pozostaje tylko pytanie, na przekór komu albo dla kogo kobiety XXI wieku tak się starają? Komu chcą coś udowodnić – czy aby na pewno mężczyznom, czy może jednak sobie? Czy współczesne panie nie wpadły przypadkiem z deszczu pod rynnę? Wyzwoliły się z jarzma narzuconego im przez wielowiekowy patriarchat po to, by wpaść wprost w sidła kobiecej ambicji i zawiści?